Jean lsey Clarkę, w rewelacyjnej książce pt. Dorastać jeszcze raz, opisuje pięć różnych sposobów podejścia do dziecka; te reakcje wiele mówią nam o nas samych. Być może pomogą ci one określić, co się dzieje pomiędzy tobą i twoją córką. Najprawdopodobniej znajdziesz w nich potwierdzenie prawidłowego postępowania, które Ciarkę nazywa ?zdroworozsądkowym podejściem do wychowywania dziecka”. Należy też przypatrzyć się pozostałym stylom – pomoże ci to uniknąć postępowania wyrządzającego dziecku krzywdę. Gdy po raz pierwszy przeczytałem o tych stylach (mówię to jako ojciec), odkryłem, że jestem mieszaniną ich wszystkich.
Należy zaznaczyć w tym miejscu, że żadna z tych uwag nie odnosi się tylko do mam i córek, chodzi po prostu o to, że ta sama płeć dodaje związkowi intensywności, wzmacnia go. Uwydatnia tendencje do postrzegania siebie w swoim potomku. Matki zwykle więcej zajmują się wychowywaniem dzieci. Więcej też wiemy o matkach i córkach, ponieważ wykazują one większą skłonność do otwierania się, robią to częściej i bardziej bezpośrednio. Również większość matek jest chętna i otwarta na zmiany.
Przedstawmy te pięć stylów rodzicielstwa na przykładzie prostej codziennej sytuacji: Sześcioletnia Mary przewraca się, biegając po parku. Przychodzi z płaczem do swojej mamy i pokazuje skaleczoną rękę.
Jej matka może zareagować na kilka rozmaitych sposobów.